Jak wytrwać w realizacji swoich postanowień ❓
W związku ze zbliżającymi się wakacjami, przygotowałam dla Was wpis, w którym przedstawię Wam 5 niezawodnych sposobów na to, aby w końcu osiągnąć trwały sukces podejmując działania dietetyczne.
Formułowanie swoich celów
Większość osób robi to źle. Dlaczego ❓
Ponieważ mówią:
❌od poniedziałku nie jem słodyczy!
❌ odżywiam się zdrowo!
❌ zaczynam trenować!
❌ będę czytać książki!
➡I niestety, jest to najgorsze, co możesz zrobić.
Bo tak naprawdę nie definiujesz swoich celów. Wciąż posługujesz się ogólnikami, które nic nie wnoszą do Twojego życia.
➡Jeśli postanowisz: od czerwca chodzę na siłownię! – to przy natłoku pracy i innych obowiązków, istnieje ryzyko, że zrezygnujesz po 2 tygodniach.
➡Ale jeśli założysz sobie, ILE RAZY w tygodniu zamierzasz chodzić na siłownię, to podświadomie wszystko zorganizujesz sobie tak, aby to zadanie wypełnić.
Przykład:
✅,,Będę chodzić na siłownię 3 x w tygodniu”
✅,,Będę czytać minimum 1 rozdział książki dziennie”
✅A zamiast: ,,będę jeść zdrowo” – zdefiniuj co dla Ciebie znaczy zdrowo. Na przykład: ,,zamienię białe pieczywo na kasze, a do każdego posiłku zjem warzywa”
Także podejmując swoje cele, pamiętaj, aby zdefiniować je KONKRETNIE! W przeciwnym razie, w ich natłoku możesz się łatwo pogubić i szybko zrezygnować 🙂
Monitoring sytuacji
Załóżmy, że nasze cele mamy już dobrze obrane. Ale życie nie jest cukierkowe i idealne, ponieważ wypadają nam różne okazje i sytuacje, w których nie jesteśmy w stanie realizować naszych planów dietetycznych. Gdy coś wymyka się spod naszych misternie utkanych planów i znajdujemy się w nowej sytuacji (dla osób początkujących, którzy zmieniają nawyki i podejmują się zdrowszej diety, taka sytuacja to dysonans i wyjście ze swojej strefy komfortu, dzieje się coś zupełnie nowego, z czym wcześniej nie miało się do czynienia) – tracimy kontrolę. Tracisz z widoku swoje cele.
I jest to pierwsza ,,przeszkoda” jaką możesz napotkać. Tutaj musimy się cofnąć do pierwszego kroku, czyli jasno narzuconych reguł. Gdybyś założył/a, że po prostu jesz mniej słodyczy, z pewnością sięgniesz po to ciastko od koleżanki i kolegi, bo nie zdefiniowałeś/aś jasno, co znaczy MNIEJ.
Ale gdy wiesz, na ile możesz sobie pozwolić, w takiej sytuacji, nie trać swojego celu z oczu. Cały czas z tyłu głowy mniej włączony monitoring. Spokojnie, to tylko na początku 🙂 Z czasem wyrobisz w sobie odpowiednie nawyki.
Jeśli ktoś namawia Cię na kolejną przekąskę, pączka, ciastko, cukierka – jeśli wiesz, na ile możesz sobie pozwolić – zjesz odpowiednią ilość.
Nastaw się na trudne momenty
Jeśli od początku weźmiesz pod uwagę to, że nie jesteśmy idealnymi maszynami, robotami, ale po prostu LUDŹMI – ze wszystkimi swoimi słabościami – nie wpadniesz w panikę, gdy pojawi się gorszy dzień.
Będzie to trudniejszy czas, na który będziesz gdzieś z tyłu głowy przygotowany. Poniekąd będziesz się go prędzej czy później spodziewać. Gdy poczujesz, że łapie Cię zniechęcenie, nie będziesz obwiniać siebie i nie pojawią się myśli: ,,JA SIĘ DO TEGO NIE NADAJĘ, TO NIE DLA MNIE”.
Wypracuj podejście: ,,JESTEM GOTOWY/A NA CHWILE SŁABOŚCI, CO NIE ZNACZY, ŻE TEN STAN BĘDZIE TRWAŁ W NIESKOŃCZONOŚĆ”
Nasze możliwości kontroli i dyscypliny są najsilniejsze na początku zmiany nawyków żywieniowych i jest to absolutnie normalne. Ale po czasie następuje wyczerpanie tych zasobów, zmniejsza się nasza ,,czujność”.
Wpadki na diecie, odstępstwa i cheat meale
Po latach zmagania się z dążeniem do perfekcyjnego jedzenia i trenowania, zrozumiałam jedną ważną rzecz – odstępstwa nie świadczą o tym, że coś zawaliłam i coś mi się nie udało.
Wiesz, co jest najgorsze w zaburzeniach odżywiania❓ Co dodatkowo pogarsza sytuację ❓
Traktowanie zdrowej i dobrej diety, jak czegoś najważniejszego w życiu. Jedzenie zaczyna przybierać tak ogromną rangę, staje się tak istotne, że rozmyślanie o nim zajmuje większość czasu. A to nie jest zdrowe.
Gdy zaczynasz stosować dietę, zmieniasz nawyki i pojawia się coś, czego w Twoich założeniach nie ma –słodycze czy fast food – momentalnie zaczynasz się oceniać.
Jak mogłam/em tak nawalić ❓
Co z moimi efektami ❓
Wszystko na marne ‼️
Nie nadaję się do tego ‼️
W efekcie tak negatywnych myśli, swój cheat meal zamieniasz znów w cheat life.
Co zatem będzie rozsądnym i odpowiednim wyborem ❓ Cieszenie się odrobiną luzu i powrót na dobre tory, jak by nic się nie stało.
Co możesz sobie powiedzieć?
➡️To tylko jeden posiłek. ➡️Nic takiego się nie stało.➡️Nie podnośmy tego do rangi wydarzenia miesiąca.
➡️,,Ten jeden posiłek nie zmienia tego, że przez ostatnie 2 tygodnie tak fajnie udało mi się polepszyć swoje zachowania żywieniowe. Jutro znowu będę się starać, bo sprawia mi to przyjemność i daje dużo korzyści” ”
Przypomnij sobie o korzyściach
Pozytywne myślenie to racjonalne i bardzo dobre narzędzie, które można wykorzystać, gdy nasze zasoby motywacji i siły słabną.
Zamiast myśleć o tym, że brakuje Ci pizzy, lodów, czekolady i ciasteczek, pomyśl o tym, jak dobrze czujesz się bez bólu pleców, bez zjazdów energii w ciągu dnia czy jak dobrze wyglądasz w wymarzonej sukience.
Podsumowanie
Nastawienie na szybkie i perfekcyjne działanie w krótkim czasie prowadzi do wyczerpania, zmęczenia i powrotu do dawnych nawyków – i to z nawiązką.
Trudną i restrykcyjną dietę chcemy sobie bowiem po czasie ,,wynagrodzić”, co szybko odbija się efektem jo-jo…










