Tytuł wpisu jest dość kontrowersyjny, ale zapewniam Was, że dalsze jego czytanie będzie równie szokujące. Ponieważ obcowanie z wyznaniami bulimiczki i szczerą opowieścią o jednym z napadów, było trudne nawet dla mnie. Ale od początku…

Bulimia nervosa nazywana jest też żarłocznością psychiczną. W Europie na bulimię cierpi 3 na 100 osób. Jednocześnie warto zaznaczyć, że statystyki dotyczą tych osób, które zgłosiły się po pomoc i zostały zdiagnozowane. Niestety ogromna część chorych ukrywa swoje problemy, a bulimia nervosa nie zostaje u nich oficjalnie stwierdzona. To samo dotyczy wielu innych schorzeń i chorób – wiele osób z daną przypadłością nie zostaje nigdy zdiagnozowana. 

 Bulimia charakteryzuje się regularnymi epizodami, napadami objadania się, po których następują zachowania kompensacyjne: prowokowanie wymiotów i/lub zażywanie środków przeczyszczających. Towarzyszą temu ogromne wyrzuty sumienia i bardzo niskie poczucie własnej wartości. Ale to zapewne wiecie, bo powtarzane jest to wszędzie. 

Dziś przyjrzymy się temu z punktu widzenia dietetycznego, klinicznego i psychodietetycznego. 

 

 

Należy zaznaczyć, że nie każdy, kto przeżywa napady tak zwanego obżarstwa, choruje na bulimię, tak samo – to, że masz okres i najadłaś się czekolady, nie oznacza od razu, że cierpisz na napady kompulsywnego objadania 🙂 Diagnoza obejmuje występowanie napadów bardzo pospiesznego dostarczania ogromnej ilości pokarmów w krótkim czasie, przy czym napady te muszą występować minimum dwa razy w tygodniu przez okres trzech miesięcy. Napadom towarzyszą zachowania kompensacyjne: głównie wymioty, ale również gimnastyka, aktywność fizyczna, trening, stosowanie środków diuretycznych i przeczyszczających oraz głodówki. Pojawia się również ogromne poczucie winy, wstyd, żal, obawa o sylwetkę, a nawet nienawiść do samego siebie.

Tu nie chodzi o jedzenie….

Napad niepohamowanego jedzenia to forma rozładowania emocjonalnego.Według opowieści bulimiczek, napady objadania pojawią się podczas tak zwanego ,,ataku paniki”, w czasie którego osoba ta pochłania ogromne ilości wysokokalorycznych produktów. Co więcej – gdy zje wszystko, a nie ma już nic pod ręką, jest ona w stanie zjeść nawet jedzenie ze śmietnika.

Bulimia podobnie jak anoreksja, wynika z pewnych problemów natury psychologicznej. Osoby chore, widzą świat w sposób zbyt wyidealizowany, natomiast bardzo krytycznie odnoszą się do siebie.

Skutki bulimii powiązane są z konsekwencjami prowokowania wymiotów czy stosowania środków przeczyszczających i należą do nich między innymi:

  • wtórna hipokaliemia,

  • hipowolemia,

  • nefropatia hipokaliemiczna z zaburzeniami zagęszczania moczu,

  • alkaloza hipochloremiczna,

  • hipomagnezemia,

  • biegunki,

  • spadek masy ciała,

  • odwodnienie,

  • obrzęki ślinianek przyusznych,

  • zapalne powiększenie trzustki,

  • nadżerki w przełyku i w żołądku, na tylnej ścianie gardła,

  • chrypka,

  • choroby dziąseł,

  • obrażenia na grzbietach dłoni,

  • obrzęk kończyn dolnych,

  • duszności i zaburzenia rytmu serca,

  • słabe tętno,

  • spadek ciśnienia tętniczego,

  • rozdęcie brzucha,

  • problemy jelitowe,

  • neuropatie,

  • zaburzenia psychoorganiczne,

  • zwiększona produkcja moczu,

  • kurcze mięśniowe,

  • zaburzania miesiączkowania.

Nie można też nie wspomnieć o równie groźnych skutkach natury psychologicznej. Należą do nich: wahania nastroju, problemy emocjonalne, obniżone poczucie własnej wartości i depresja. Konsekwencje psychiczne są w przypadku anoreksji i bulimii bardzo zbliżone. O anoreksji pisałam więcej TUTAJ.

Od czego to się zaczyna?

Napady, jak wspomniałam wcześniej, są efektem błędnego koła spowodowanego pewnym napięciem psychicznym i potrzebą jego rozładowania. Załóżmy, że w życiu nastolatki lub nastolatka pojawia się stres związany z dojrzewaniem i zmianą wyglądu ciała – lub jakikolwiek inny stres, jak problemy rodzinne czy uczuciowe. Sposobem na rozładowanie tego napięcia staje się napad żarłoczności, który następnie kompensowany jest różnymi środkami. Po takim incydencie, chory lub chora czuje niechęć do samego siebie, zniechęcenie i przygnębienie. Ta fala negatywnych emocji i nienawiści do siebie, rodzi kolejne napięcie i niepokój. Wystarczy zatem drobny incydent stresu, aby znów wywołać napad na jedzenie.

Jak social media przyczyniają się do bulimii?

Nie mogłabym teraz nie poruszyć kwestii związaną ze social media. Bo niestety wpływ dzisiejszych mass mediów uznawany jest za jeden z kluczowych elementów właśnie tego zaburzenia odżywiania. Dlaczego? Jak to działa?

Jest jedna strona. Instagram, telewizja, gazety, Facebook. W nich mamy jasny komunikat: szczupła kobieta i chuda sylwetka są obecnie pożądane i uznawane za kanon piękna. Zaobserwować można to w reklamach, które nagminnie pokazują coraz to nowsze środki odchudzające, a w gazetach pojawiają się różnorodne diety cud. Oczywiście wszędzie przeczytać możemy hasła ,,Ten środek spala tłuszcz w 6 godzin”, ,,Schudła 20 kg w 14 dni” i ,,Pozbądź się oponki tylko za pomocą tej jednej tabletki”.

Z drugiej strony, rynek zapełnia się zachęcającymi, nowymi, wysokokalorycznymi produktami, rozwijają się restauracje serwujące pyszne, niekoniecznie dietetyczne potrawy, a w gazetach obok diet odchudzających, widnieją przepisy na słodkie ciasta i inne smakołyki. Zobaczcie, jaką popularnością cieszą się teraz tzw. food porn czy to na filmikach czy to na zdjęciach. Kilkusekundowe filmiki, które pokazują naleśniki oblewane litrami czekolady czy wypieki z ciągnącym serem i boczkiem.

Bulimia jest więc odpowiedzią na te sprzeczności i rozdarciem między przekazem: zachowaj szczupłe ciało i nie jedz, a komunikatem: musisz spróbować wszystkiego, co niesie za sobą smakowitość i przyjemność.

 

 

Dlatego moje osobiste przemyślenia, może niekoniecznie prawdziwe są takie, że może i anoreksja będzie stawała się mniej powszechna (np. przez zastąpienie jej kultem fit ciała), natomiast bulimia może doczekać się jeszcze większego BUM. Właśnie dlatego, że popularność jednego i drugiego przekazu w mass mediach wciąż będzie narastać i wywierać większą presję i wpływ na społeczeństwo. A gdzie są teraz młodzi ludzie? Właśnie w sieci, tam żyją.

Czy bulimia i anoreksja mogą występować jednocześnie? Według klasyfikacji nie. Jednak w praktyce psychodietetyka możemy już rozważać taką sytuację, na przykład u anorektyczek, które mają napady objadania, a następnie dokonują zachowań kompensacyjnych.

Jakie są kobiety chorujące na zaburzenia odżywiania? 

Kobiety chorujące na bulimię charakteryzuje niska samoocena, negatywny obraz własnej osoby oraz obniżony poziom serotoniny. Wiąże się to ze skłonnością do depresji. W świecie medycyny temat tego, co jest początkiem wystąpienia bulimii, jest wciąż tematem pełnym kontrowersji. Sugeruje się, że depresja jest przyczyną nadmiernej kontroli masy ciała i epizodów objadania, dlatego terapia powinna obejmować głównie leczenie przeciwdepresyjne. Z drugiej strony, to właśnie obsesja na punkcie swojego ciała, napady obżarstwa i poczucie winy, mogą prowadzić do obniżonego nastroju i symptomów depresyjnych. Ta teoria ma obecnie największe uznanie. Wykazano, że u bulimiczek leczonych lekami antydepresyjnymi, zmniejsza się częstotliwość napadów niepohamowanego jedzenia. Niestety, poprawa ta jest krótkoterminowa i ustępuje już po 4 miesiącach.

Bulimiczki mają tendencję do gromadzenia i przechowywania żywności, którą zjadają w czasie napadów. Nie rzadko, planują swoje objadanie i przygotowują się do niego, na przykład przez gotowanie ogromnych porcji jedzenia lub zakupy w supermarkecie. W czasie jednego epizodu osoba chora potrafi zjeść od 3 do nawet 30 razy więcej, niż w ciągu normalnego dnia. Wybierane są zazwyczaj te produkty, które uważane są za tuczące, niezdrowe, wysokokaloryczne, pełne cukru czy tłuszczu. W codziennej diecie nie są one spożywane, natomiast podczas napadu, osoba chora sięga właśnie po nie.

Przykładowy napad jednej z bulimiczek trwający osiem godzin, wyglądał następująco:

  • 3 bochenki chleba,

  • 1,8 kg frytek,

  • 1 słoik miodu,

  • 1 słoik sardeli z chlebem,

  • 453 g płatków owsianych,

  • 906 g mąki (w formie naleśników),

  • 453 g makaronu,

  • 2 budynie w proszku,

  • 120 g orzechów,

  • 906 g cukru,

  • duże pudełko chrupek kukurydzianych,

  • 679 g margaryny,

  • 0,5 litra oleju do smażenia,

  • 2 litry mleka w proszku,

  • 1 puszka mleka skondensowanego,

  • 1,8 litra lodów,

  • 453 g kiełbasek,

  • 679 g cebuli,

  • 12 jajek (w formie koktajlu i jajecznicy),

  • 453 g lukrecji,

  • 2 duże tabliczki czekolady,

  • 453 g suszonych fig,

  • 2 opakowania słodyczy,

  • 6 batoników muesli,

  • 453 g rodzynek (do owsianki, chleba),

  • 1 butelka napoju pomarańczowego.

A ponadto: resztki z lodówki oraz 12 ciastek z kremem, które zostały zjedzone już w czasie robienia zakupów.

Taka ilość jedzenia, dostarcza 54000 kcal, 1071 g białka, 1964 g tłuszczu i 14834 g węglowodanów. Tę ilość produktów zjadła chora na bulimię dziewczyna, w czasie 8 godzin.

 

 

Leczenie bulimii obejmuje różne formy: od konsultacji lekarskich, przez leczenie ambulatoryjne, leczenie w systemie pobytu dziennego na specjalnym oddziale zaburzeń odżywiania, po leczenie szpitalne. Niezależnie od formy, przebieg leczenia zawsze powinien zakładać:

  • zmianę w nastawieniu do samego siebie, do masy ciała i jedzenia,

  • utrzymanie prawidłowej masy ciała,

  • naukę radzenia sobie z emocjami i rozładowania napięć w inny sposób, niż przez jedzenie,

  • pomoc w rozpoznaniu przyczyny, która wyzwala napady objadania,

  • budowanie poczucia własnej wartości.

A za to powinien odpowiadać szereg specjalistów łącznie ze wsparciem jakim jest rodzina.

 

 

 

 

Bibliografia:

Abraham, S., Llewellyn-Jones, D. (1999). Bulimia i anoreksja. 

Apfeldorfer G.(1999). Anoreksja, bulimia, otyłość. 

Kochan-Wójcik M., Małkiewicz E. (2003). Wizualne mass media a wizerunek własnego ciała u dorastających dziewcząt – przegląd literatury. W: Psychologia rozwojowa. 

Melosik Z. (2011). Młodzież i styl życia: paradoksy pop-tożsamości. W: Młodzież, styl życia i zdrowie. Konteksty i kontrowersje. 

Wolska M. (1999). Zaburzenia odżywiania się w perspektywie kulturowej i społecznej. W: Anoreksja i bulimia psychiczna. 

Może Ciebie jeszcze zainteresować:

O tym, jak staliśmy się leniwi, czyli rusz w końcu tyłek z kanapy!

Brak ruchu i nadwyżka energetyczna w diecie to nie jedyne czynniki, które przyczyniły się panującej obecnie epidemii otyłości. Mówiąc ogólnie – fizjologia…

Pyszna sałatka ryżowa z kukurydzą

Dziś przychodzę do Was z odkopanym cyklem fit przepisy czyli z  przepisem na bardzo szybką, bardzo pyszną, bardzo zdrową i…

54 tysiące kalorii ,,na raz”

Tytuł wpisu jest dość kontrowersyjny, ale zapewniam Was, że dalsze jego czytanie będzie równie szokujące. Ponieważ obcowanie z wyznaniami bulimiczki…