Rozszerzanie diety dziecka to temat budzący wiele kontrowersji. Każdy w tej dziedzinie jest ekspertem, każdy wie najlepiej, młode mamy prześcigają się w tym, która pierwsza co wprowadzi swojemu dziecku do diety, a to wszystko zostaje okraszone złotymi radami ciotek i babć… 

Ja nie jestem matką. Nie jestem też lekarzem. Jeśli uważasz, że to sprawia, że nie mam prawa pisać o rozszerzaniu diety dziecka – w porządku. Możesz wyłączyć ten wpis 🙂 Jestem natomiast dietetykiem, który pracuje na podstawie EBM. I dziś chciałabym podzielić się z Tobą rzetelną, naukową i potwierdzoną wiedzą na temat prawidłowego rozszerzania diety dziecka.

Od 4 miesiąca?

4 miesiąc życia uznawany jest za czas, od którego można zacząć rozszerzać dietę dziecka. Ba! Niektórzy uważają,  że wręcz trzeba to robić! I co więcej… Nawet na słoiczkach dla dzieci jest wyraźnie napisane: ,,od 4 miesiąca życia”. Zdarzy się, że i lekarz powie: ,,od 4 miesiąca proszę zacząć wprowadzać pokarmy stałe”. Jak tu nie wierzyć lekarzowi oraz firmom, które przecież produkują żywność dla dzieci? Kto może wiedzieć lepiej, jak nie oni? Kto może wiedzieć lepiej niż ciocia dobra rada, które odchowała czwórkę dzieci?

A no mogą wiedzieć lepiej niezależne organizacje, światowe i europejskie autorytety w tej dziedzinie, które opierają swoje zalecenia na AKTUALNEJ, sprawdzonej wiedzy. Nie tej sprzed lat.

Fakty i jasne zalecenia są takie:

Do 6 miesiąca życia mleko matki lub mleko modyfikowane stanowią WYŁĄCZNY pokarm dziecka.

Rozszerzanie diety nie oznacza wykluczenia karmienia mlekiem matki. Tutaj nie ma górnej granicy. Rozpoczynając podawanie pokarmów stałych, mogą być one tylko dodatkiem do podstawy, jaką jest mleko matki.

 

 

 

 

,,Ale moje dziecko tak patrzy na jedzenie, wyciąga po nie rączki i wszystko bierze do buzi!”

Tak, ale nie są to oznaki tego, że dziecko jest w gotowości do jedzenia, a tylko i wyłącznie tego, że dziecko jest dzieckiem! To rodzice natychmiastowo interpretują te sygnały jako znak ,,dziecko jest głodne, trzeba dać mu coś więcej niż mleko”.

Tak naprawdę – moment, w którym rozszerzamy dietę dziecka, które samo nie potrafi stabilnie usiedzieć utrzymując pozycję (samodzielnie lub z podparciem) i które wypycha jedzenie językiem, po prostu nie jest odpowiednim momentem aby to zrobić. Jest na to zbyt wcześnie. Przed 6 miesiącem dzieci nie są w stanie utrzymać wspomnianej pozycji siedzącej czy też na przykład samodzielnie próbować pokarmu rączkami. Układ immunologiczny i pokarmowy niemowlęcia synchronizują się z układem pokarmowym w gotowości do przyjmowania pokarmów stałych.

 

Ale moje dziecko nie urośnie, musi dostać coś bardziej odżywczego i kalorycznego!

To właśnie mleko jest najbardziej odżywczym i kalorycznym pokarmem dla dziecka. Gdybyśmy chcieli te wszystkie składniki pokryć po 4 miesiącu z pokarmów stałych – nie wiem, jakie by to musiały być ilości. A żołądek maleństwa po prostu takich ilości nie pomieści. Tym bardziej, że najczęściej wprowadzamy łyżeczkę/dwie na początek, a nie podajemy pełnego talerza obiadu licząc, że dziecko zje wszystko, tak jak my tego oczekujemy.

Na słoiczkach jest napisane, że można je podawać od 4 miesiąca!

Owszem, zalecenia mówią, że rozszerzanie diety dziecka po 17 tygodniu NIE JEST NIEBEZPIECZNE. Ale nie ma żadnych konkretnych zaleceń, zalet czy wskazań do tego, aby to robić. Co z tymi  nieszczęsnymi słoiczkami? A no producenci chcą na nas zarobić troszkę hajsu. Bo przecież dla nich lepiej, aby rodzice jak najwcześniej zaczęli kupować swoim dzieciom ich produkty. A skoro prawo mówi, że podanie dziecku słoiczka po 17 tygodniu nie stanowi dla niego zagrożenia, to producenci zwyczajnie to wykorzystują.

Czy są jakieś sytuacje, gdzie zaleca się rozszerzanie diety przed 6 miesiącem?

Owszem, w kwestiach alergii pokarmowych i pewnych produktów (głównie jajka i orzeszki ziemne), jednak to powinien zalecić lekarz i najczęściej robi to u dzieci z wyjątkowo silną alergią.

Czasami przed 6 miesiącem ewidentnie widać, że dziecko jest na przykład w stanie sięgnąć samemu do talerzyka i wziąć kawałek do jedzenia. Wówczas jest ono oczywiście gotowe do wprowadzenia pokarmów stałych i np. samodzielnego sięgania po kawałki.

Które dziecko szybciej zje bigos albo kiełbasę…

Nie wiem, skąd wziął się wyścig na rozszerzanie diety dziecka, ale mamuśki na pewnych grupach prześcigają się w pomysłach co wprowadzić do diety niemowlęcia: im wcześniej tym lepiej, im ,,cięższe” tym lepiej. To strasznie przykre, ale nie raz można przeczytać: ,,moje dziecko w wieku 7 miesięcy spróbowało już bigosu i kiełbasy”…

Słowem podsumowania

Wprowadzenie pokarmów natychmiast po ukończeniu 4 miesiąca życia nie ma żadnego uzasadnienia i na pewno nie jest złotym standardem postępowania. Mleko matki jest dla maleństwa w zupełności wystarczające. Pośpiech we wprowadzaniu pokarmów, przyspieszanie całego procesu, gdy dziecko nie jest na to gotowe być może nie przyniesie jasnych negatywnych oznak natychmiastowo, ale dopiero po jakimś czasie. Przed dzieckiem całe życie – jeszcze zdąży się tego wszystkiego napróbować i polubić a poczekanie dosłownie kilku tygodni z pewnością będzie właściwą i stosowną drogą w prawidłowym żywieniu swojej pociechy. 

 

 

 

 

Bibliografia: 

Hollis, J. L., Crozier, S. R., Inskip, H. M., Cooper, C., Godfrey, K. M., Robinson, S. M., & Southampton Women’s Survey Study Group (2016). Age at introduction of solid foods and feeding difficulties in childhood: findings from the Southampton Women’s Survey. The British journal of nutrition, 116(4), 743–750. doi:10.1017/S0007114516002531

Zasady żywienia zdrowych niemowląt. Zalecenia Polskiego Towarzystwa Gastroenterologii, Hepatologii i Żywienia Dzieci” Standardy Medyczne/Pediatria. 2014,

Karmienie Piersią. Stanowisko PTGHiŻD Standardy medyczne Pediatria 1/2016

https://www.who.int/nutrition/topics/complementary_feeding/en/

https://www.who.int/news-room/fact-sheets/detail/infant-and-young-child-feeding

Może Ciebie jeszcze zainteresować:

Do czego prowadzi ekstremalna dieta?

Idealna dieta od poniedziałku do piątku. Idealnie odważona porcja makaronu. Żadnego cukierka, surowe warzywa, 2 litry wody – nie przekraczasz…

Czy naprawdę chcesz coś zmienić? (jeśli nigdy nie wychodziło Ci z dietą)

  Czy naprawdę chcesz coś zmienić? Być może od lat borykasz się z nadmiarem kilogramów. Być może od lat jesteś…

Porównanie 2 jadłospisów (chudnij bez liczenia kalorii)

W naszym społeczeństwie rośnie osób z nadwagą i otyłością. Tymczasem spada spożycie cukru 😉 Jak to możliwe? Aby wpis nie…