Takie momenty życia są dla nas wyczerpującym okresem. Nie dość, że często powątpiewamy we własne ideały, przekonania oraz w nas samych, to jeszcze bardziej wątpimy w to, że uda nam się zachować jakąkolwiek rutynę i regularność. W końcu cała nasza głowa pochłonięta jest w 100% przez myśli o problemie. Skupiamy się tylko na przetrwaniu każdej godziny i dnia – jak w tym wszystkim mamy skupić się na diecie, gotowaniu, zdrowym jedzeniu?

Przede wszystkim warto sobie uświadomić, że niewygodna dla nas sytuacja może mieć różne skutki. Może skutkować na przykład nadmiernym jedzeniem (słodyczy, fast foodów, wysokokalorycznej i wysoko smakowitej żywności), objadaniem się czy rzucaniem się na słodycze w ramach odreagowania emocji lub też może działać zupełnie przeciwnie: mam tu na myśli nie jedzenie, ściśnięty żołądek, odruchy wymiotne i brak apetytu.

I niezależnie od tego, jaki czynnik działa, chcę żebyś to zapamiętała:  niezależnie od tego, jak jest Ci trudno, to samą sobą musisz się zaopiekować w pierwszej kolejności – bo kto, jak nie Ty ma mieć siłę do poradzenia sobie z problemami?


Objadanie się, tycie i zajadanie lęków jedzeniem przyczynia się jedynie do tego, że jesteś ospała, zmęczona, zmniejszają się Twoje możliwości do skupienia uwagi i koncentracji, każdy spadek nastroju musisz ratować porcją serotoniny z czekolady (w co raz większych ilościach), co staje się Twoim błędnym kołem.

Z drugiej strony – nie jedzenie pozbawia Cię najzwyczajniej w świecie energii. Stres odbija się na naszej skórze czy włosach, a głodówki i niedoborowa dieta, jak się zapewne domyślasz – pięknie dolewają tutaj oliwy do ognia. Niedobory żywieniowe również wpływają na Twój nastrój.

Więc…

Zdrowa dieta nie rozwiąże Twoich problemów, nie wyleczy Cię z lęków ani Cię nie uszczęśliwi. Ale nie zrobi też tego pizza, alkohol i Twixy.

I absolutnie nie mam na myśli tego, że kiedy nie masz sił wstać z kanapy, to masz gotować 5 posiłków i to jeszcze super urozmaiconych.

Nie musisz działać idealnie na 100%, ale jeśli możesz działać chociażby na 30% – rób to.  Jeśli możesz choć troszkę pamiętać, że Ty i Twoje ciało jesteście ważne i warte tego, aby się o nie zatroszczyć i zamiast kawy i papierosa zjeść rano grahamkę  z serkiem i pomidorem – rób to!

Jeśli masz problem z nadmiernym jedzeniem i jedzeniem wysokoprzetworzonej żywności – staraj się zachować przynajmniej przerwy między  głównymi posiłkami, nie kupuj słodyczy, obserwuj uważnie, kiedy jesteś narażona na przejadanie. Jeśli nie radzisz sobie z tym sama – skonsultuj się z psychodietetykiem lub psychologiem.

 

A jeśli Twoim problemem jest zaniedbywanie posiłków, głodzenie i wmuszona jedna kanapka od rana do 20:00 – zrób plan tego, na ile możesz sobie pozwolić. Jeśli jadasz 2 posiłki, nie wracaj od razu do 5 dziennie, ale zwiększ je do 3. W sytuacjach stresowych często tracimy ochotę na produkty i posiłki, które lubiliśmy do tej pory i to rzeczywiście jest to duża przeszkoda. Bo nie dość, że nie chce Ci się jeść, to jeszcze masz jeść, od czego Cię odrzuca. Postaraj się otworzyć na nowe smaki i podczas zakupów, weź produkty, których na przykład do tej pory nie jadłaś lub nie jadłaś bardzo dawno. Jeśli Twoja masa ciała spada do zbyt niskich wartości, postaw na wysokokaloryczne przekąski lub np. koktajle, gdzie możesz zblendować kefir lub jogurt (źródło wapnia), coś zielonego (szpinak, jarmuż, natkę pietruszki), masło orzechowe i banana – posiłki w formie płynnej mniej obciążają nasz żołądek. Dobrze sprawdzą się też małe objętościowo, ale kaloryczne posiłki.

Podsumowanie 

Chciałabym baaardzo wykorzenić przekonanie, że jeśli masz problemy, czujesz się źle, masz gorszy okres w życiu, to ostatnią rzeczą o jakiej powinnaś myśleć, jest dieta. Może dieta to złe słowo, ale: po prostu to, co ląduje na Twoim talerzu. I warto aby cokolwiek lądowało, bo po raz setny będę to powtarzać: w tym trudnym czasie potrzebujesz opieki i musisz zaopiekować się nie tylko swoją głową, ale i ciałem, które bardzo Cię potrzebuje, do funkcjonowania każdego dnia.

 

 

Może Ciebie jeszcze zainteresować:

Zacznę dietę, gdy skończą się okazje do podjadania – serio? :)

Dieta, a okazje do podjadania: Ja wiem… Teraz się nie opłaca  bo w weekend masz urodziny koleżanki, potem obiad z…

,,Nie dbam o to, co jem, bo mam w życiu gorszy okres” – czy słusznie?

Takie momenty życia są dla nas wyczerpującym okresem. Nie dość, że często powątpiewamy we własne ideały, przekonania oraz w nas…

Czy dieta bez mięsa jest zdrowa? + przykładowy jadłospis

Czy zaprzestanie jedzenie mięsa może powodować pewne niedobory, być groźne dla zdrowia? Czy dieta bez mięsa jest zdrowa? Czy trzeba…