Jestem przekonana, że u bardzo wielu osób na liście postanowień na rok 2021 pojawił się zapis ,,schudnę!”

I nie ma w tym nic złego. Nic złego, o ile to przekonanie wynika z nas samych, strategia jest dobrze przemyślana, a samo hasło nie pojawia się co roku po raz 10 z rzędu, by już pod koniec miesiąca, totalnie sobie wszystko odpuścić.

 

Dlatego dziś o zdrowych postanowieniach, przekonaniach i dobrej strategii.

 

Osoby z naturą perfekcjonisty, tworząc postanowienia noworoczne mają tendencję do tego, że ich plany i oczekiwania często bywają nierealne w osiągnięciu. Lub inaczej – bywają realne, ale dopiero po długim okresie czasu.

 

Zanim przystąpisz do zapisania na liście celów ,,schudnę!”, warto abyś zastanowiła się czy wynika to faktycznie z Twojego silnego pragnienia, motywacji i przekonań na temat korzyści, które Ci to przyniesie, czy może…

– czujesz, że wypada

– czujesz, że w sumie powinnaś schudnąć (a ,,powinnam” nie zawsze równa się chcę)

– wszyscy to zapisują

– to jedyny moment w ciągu roku, gdzie możesz to postanowić (a to nieprawda! ;))

– odchudza się koleżanka, więc Tobie też wypada

– kreowany w mediach przekazach (rozmaite diety, tabletki i koktajle odchudzające, preparaty spalające tłuszcz, treningi fat burning) tak na Ciebie wpływa, że właściwie czujesz, że to jedyne słuszne postanowienie

No właśnie. Prawdziwa chęć zmiany swoich nawyków i swojej masy ciała powinna wynikać tylko i wyłącznie z Ciebie – Twojej własnej gotowości, chęci, a nie z daty w kalendarzu, działań innych osób czy presji social media.

 

Bo jeśli postanowienie nie jest ,,Twoje”, to po prostu w nim nie wytrwasz.

Praktyczny przykład:

Moim (niegdyś) postanowieniem, które zapisywałam co roku, było wstawanie wcześniej. Usilnie próbowałam walczyć z tym, aby się ,,przestawić”. I w końcu, po katorgach i męczarniach, w końcu sobie odpuściłam. Przeanalizowałam i zaakceptowałam myśl, że jestem typem sowy w 100% jej wydaniu – to wieczorem czuję się najlepiej, jestem najbardziej produktywna, kreatywna, mam najwięcej sił, energii. To nie jest złe – to jest moje. I skoro czuję się z tym w porządku, to jest okej. Wypisywane przeze mnie postanowienie nigdy nie zostało zrealizowane, bo nie było moje. Ja zwyczajnie czułam, że ,,tak wypada”, że ,,ludzie sukcesu tak robią” – a to nie prawda. Mając możliwość organizacji swojego czasu, warto abym organizowała go w zgodzie ze sobą.

*do czasu gdy życie zawodowe tego nie zweryfikowało  i mój budzik chcąc nie chcąc, musiał dzwonić  o 5 rano [*]

Jeśli jednak wiesz, że to Twój moment i postanowienie wychodzi właśnie z Ciebie nie zapomnij o kilku najważniejszych kwestiach (w tym tytułowych).

 

Nie musisz robić niczego perfekcyjnie. Nie musisz być idealna na początku (ani później – w końcu jesteśmy tylko ludźmi).

 

Jeśli masz na celu utratę masy ciała, to być może Twój perfekcyjny plan wygląda następująco:

  • 5 posiłków dziennie

  • Tylko zdrowe, nieprzetworzone produkty

  • Żadnych słodyczy

  • Żadnego alkoholu

  • Zero cukru

  • 2 litry wody

  • Trening siłowy 4 razy w tygodniu

  • 10 tysięcy kroków dziennie

  • Cardio 5 razy w tygodniu

+ do tego radość z procesu i nigdy nie narzekanie na zniechęcenie czy brak sił

 

I być może w duchu swojego perfekcjonizmu będziesz robić wszystko, by to osiągnąć. Tyle, że muszę Cię zasmucić, bo idealne nie istnieje.

  • Nie zawsze mamy możliwość zjeść regularne posiłki

  • Nie zawsze mamy czas na trening

  • Czasem mamy ochotę na czekoladę

  • Na urodzinach przyjaciółki napijemy się alkoholu

  • Możemy mieć trudności z wypijaniem odpowiedniej ilości wody w ciągu dnia

  • Jak przycisną dedlajny za biurkiem to za Chiny nie wykręcisz 10 tysięcy kroków dziennie

 

Chcąc robić wszystko idealnie, przy pierwszym lepszym odstępstwie od perfekcyjnego planu, pomyślisz, że jesteś beznadziejna i że to nie dla Ciebie.

A to nie prawda!

Jak możesz działać?

Z luźną głową, małymi krokami.

Podam Ci kilka pomocnych pytań, z którymi pracuję ze swoimi podopiecznymi i które na początku Twojej drogi pomogą Ci w małej autoanalizie:

– Jakie były moje dotychczasowe trudności?

– Które z moich nawyków powodowały u mnie odkładanie tkanki tłuszczowej?

– Czy wcześniej stosowałam diety? Dlaczego ich nie kontynuowałam, co było nie tak?

– Co jest dla mnie najłatwiejszym elementem zmiany?

– Co jest dla mnie najtrudniejszym elementem zmiany?

– Jakie są maje słabe punkty?

– Jakie przeszkody mogą się pojawić na mojej drodze? Jak mogłabym im zaradzić?

 

I pamiętaj – plan idealny nie istnieje!

 

Zacznij od małych kroków – bo to składa się na wielki sukces. Zamiast przeorganizowania całego swojego życia pod dietę i treningi, swój cel rozpocznij od małych kroków. To może być:

– monitorowanie picia wody i zwiększanie jej ilości

– nauka jedzenia odpowiedniej ilości warzyw w posiłku

– pasek czekolady zamiast całej tabliczki

I wiele, wiele innych…

 

Jeśli potrzebujesz pomocy w swojej drodze, wsparcia oraz poprowadzenia w zmianie nawyków – napisz. Podczas spotkania:

  • Porozmawiamy o Twoich dotychczasowych nawykach

  • Przenalizujemy je

  • Stworzymy plan działania

  • Otrzymasz ode mnie zadania/ ćwiczenia, które będziemy omawiać i / lub stworzę dla Ciebie indywidualny plan żywieniowy

  • Otrzymasz ode mnie wsparcie na każdym etapie Twojej zmiany żywieniowej, stały kontakt oraz pomoc w napotkanych trudnościach

W zakładce ,,SKLEP” znajdziesz e-book’i które pomogą Ci w jedzeniu emocjonalnym, odchudzaniu czy zainspirują przepisami. 

Może Ciebie jeszcze zainteresować:

fit obsesja

Fit obsesja – depresja?! Perfekcjonizm i niedoścignione ideały

Fit obsesja i moje doświadczenie   Jak wyglądała fit obsesja i perfekcjonizm w moich doświadczeniach? Nie jestem ideałem jeśli chodzi…

dieta w insulinooporności

Czy można jeść ziemniaki i banany w insulinooporności?

Wielokrotnie możemy spotkać się z przeświadczeniem, że przy insulinooporności nie można jeść: buraków, arbuza, ziemniaków czy gotowanej marchewki. Oczywiście lista…

Jak radzić sobie z epizodem objadania na diecie?

Jak poradzić sobie z epizodem objadania na diecie? W momencie, gdy zaczyna przyświecać nam jakiś konkretny cel (np. utrata masy…