Rok 1994 roku nie jest rokiem niezwykłym tylko dlatego, że jest to data mojego urodzenia. Rok 1994 to rok, w którym odkryto gen odpowiedzialny za hormon, który nazwano ,,leptyną”!

Badano wówczas otyłą mysz, a wyniki pokazały, że miała ona defekt genu i nie wytwarza leptyny. Kiedy podano jej leptynę z zewnątrz, zaobserwowano znaczący spadek masy ciała.

Świat nauki i farmacji oszalał – to odkrycie zdawało się dawać szansę na lekarstwo na otyłość! Co ciekawe, firmy wydawały dużo pieniędzy na zdobycie praw do leptyny, myśląc, że to naprawi globalny problem otyłości i zarobią miliardy dolarów.

Naukowcy zajęli się mierzeniem stężenia leptyny we krwi u ludzi o różnej wadze, oczekując tego, że Ci otyli, nie będą jej wytwarzać.

Jakie były wyniki?

Szokujące! Otóż okazało się, że ludzie otyli mieli BARDZO WYSOKI POZIOM LEPTYNY! Zasugerowano, że działa to w sposób podobny jak insulinooporność (gdy organizm nie reaguje już odpowiednio na hormon insuliny). Stąd też teoria o oporności na leptynę – choć we krwi krąży jej bardzo dużo, to do mózgu nie dociera odpowiednia informacja, która umożliwiłaby zahamowanie apetytu i tym samym spadek poziomu tkanki tłuszczowej.

 

 

Leptyna jest hormonem białkowym uwalnianym głównie z komórek tłuszczowych, mięśni, jelit i prawdopodobnie mózgu. Jednak to właśnie komórki tłuszczowe są głównym źródłem syntezy tego hormonu. Jak widać, tkanka tłuszczowa to nie tylko ,,niepotrzebny i zbędny balast”, ale ,,miejsce” aktywne metabolicznie, które produkuje wiele substancji czynnych. Nie zawsze są to substancje pozytywne, szczególnie w przypadku nadmiaru tkanki tłuszczowej dochodzi do produkcji prozapalnych cytokin. Uważa się, że im wyższy poziom tkanki tłuszczowej, tym wyższy poziom leptyny. Na leptynę wpływa oczywiście nasze odżywianie – czyli zarówno redukcja jak i masa będą obniżały/podwyższały poziom leptyny.

Co wywołuje oporność na leptynę? Sama leptyna, a konkretnie jej chroniczne podwyższone stężenie, ale również wysoki poziom trójglicerydów.

Badania, o których wspomniałam wcześniej, w których wstrzyknięto leptynę osobą otyłym nie wykazały żadnych obiecujących rezultatów ani nie spowodowały utraty masy ciała. Należy jednak podkreślić, że leptyna nie jest jednym jednym hormonem, który wpływa na regulację masy ciała. Podawanie insuliny do mózgu zwierząt w badaniach doskonale pokazywało zmniejszenie spożycia pokarmu i znaczącą utratę masy ciała. (podkreślam – zmniejszenie, co by niektórzy nie powiedzieli, że insulina prowadzi tylko do tycia i od tego jesteśmy otyli). Ponadto działa również grelina, cholecystokinina, a także obecność we krwi glukozy, kwasów tłuszczowych i aminokwasów. Cały szereg reakcji i informacji w zintegrowany sposób dociera do mózgu decydując o wszystkim tym, co dzieje się w naszym organizmie.

 

 

Gdy rozpoczynasz dietę…

W pierwszym tygodniu deficytu może i nie zauważysz spektakularnych zmian wizualnych, ale Twoje hormony już szaleją. Czy wiesz, że tak krótki okres redukcji może spowodować spadek leptyny nawet o 30-50%?!

Analogicznie- podczas okresu masy czy też nadwyżki kalorycznej, jeszcze zanim zauważalnie pojawi się większa warstwa ,,pierzynki” na naszym ciele, można już zaobserwować podniesienie poziomu leptyny. Jest to doskonały przykład tego, dlaczego jestem zwolenniczką refeedów czy też diet break’ów. Redukcja przeplatana okresami wyższych kalorii może i będzie dłuższa w czasie, ale takie zabiegi pozwalają podnieść leptynę (co podczas odchudzania jest zbawiennie) bez znacznego przyrostu tkanki tłuszczowej.

 To właśnie dodanie kalorii z węglowodanów i spożycie tego makroskładnika wpływa na leptynę. Robiąc ,,doładowanie” tłuszczem niestety nie doświadczymy tego samego efektu.

Kobieca gospodarka hormonalna…

Jak pisałam nie raz – to kobiety są bardziej wrażliwe na wszelkie zmiany, restrykcje i dysbalanse hormonalne. Kobiety zdają się bardziej reagować również na zmiany poziomu leptyny (jedna z teorii mówi, że estrogen poprawia wrażliwość na leptynę, jednak podkreślam, że nie są to badania przeprowadzone z udziałem ludzi, więc ciężko na ich podstawie wysuwać jednoznaczne wnioski)

 

Jaka jest rola leptyny w organizmie?

Leptyna bierze udział w przyspieszaniu utleniania tłuszczów w mięśniach, wpływa na metabolizm komórek tłuszczowych, metabolizm wątroby, a także funkcjonowanie mózgu! Co istotne – leptyna wpływa również na regulację układu odpornościowego. Naukowcy sugerują, że być może to tłumaczy fakt, dlaczego ludzie odchudzający się i wychudzeni tak często chorują. Jak też wiadomo – odpowiedni poziom tkanki tłuszczowej jest wymagany do zachowania płodności i możliwości zajścia w ciążę (co ciekawe, ta niewielka liczba osób, która nie produkuje leptyny, nie osiąga dojrzałości płciowej). A więc odpowiedni poziom leptyny jest sygnałem dla organizmu o dobrym stanie odżywiania i możliwości wydania na świat potomostwa. Podobnie, to tłumaczy również to, że osoby o bardzo niskim poziomie tkanki tłuszczowej mają niskie (a wręcz zerowe) libido.

Gdy ciało „wyczuwa”, że dostępność energii jest niewystarczająca, wyłącza to, co jest „dodatkowymi czynnościami”, takimi jak reprodukcja. U kobiet w wyniku niskiej dostępności energii dochodzi do zatrzymania miesiączkowania o czym pisałam szerzej TUTAJ.

 

 

Niski poziom leptyny wywiera wpływ na szereg substancji w naszym mózgu. Są to między innymi (aby nie komplikować) neuropeptyd Y, POMC, CART – odpowiedzialne za tempo metabolizmu, odczuwanie głodu i apetytu, Twoją aktywność (nieświadomie zaczynasz się mniej ruszać, np. siadasz zamiast stać, więcej zalegasz na kanapie w czasie wolnym) a także wydatkowe energii (czyli spalasz mniej kalorii podczas danej czynności), pracę tarczycy oraz układu rozrodczego, układ nerwowy, kortyzol.

Oczywiście osoba otyła, która ma ponad 30% tkanki tłuszczowej i trochę schudnie może nawet nie doświadczyć żadnych negatywnych zmian. Ale np. osoba, która ma 15% tkanki tłuszczowej i zamierza dalej chudnąć przejdzie to zupełnie inaczej. Klasycznym przykładem mogą być kobiety startujące w bikini fitness, które mają szczupłe, wysportowane sylwetki, a na potrzeby sceny muszą zejść z BF jeszcze niżej. Analogicznie startujący panowie.

Dieta u takiej osoby będzie już trudniejsza w utrzymaniu, organizm zacznie dopominać się o swoje. Jak? Zajdą wspomniane wcześniej adaptacje: obniżenie tempa metabolizmu, spadek NEAT, większa zachcianka na słodycze i atrakcyjne, wysokoenergetyczne jedzenie, pojawiają się zaburzenia hormonalne np. spadek konwersji ft4 do ft3 w wątrobie.

Leptyna wpływa również na to, jak dobrze lub jak słabo inne hormony apetytu w organizmie wysyłają swoje sygnały do ​​mózgu. Na przykład cholecystokinina (CCK) jest hormonem uwalnianym z jelita głównie w odpowiedzi na spożycie białka lub tłuszczu; odpowiada za uczucie sytości po posiłku. Jak się okazuje, przynajmniej u szczurów CCK nie działa tak dobrze, gdy leptyna jest niska.

Zawodnicy sylwetkowi lub po prostu amatorzy fitnessu osiągając niskie poziomy tkanki tłuszczowej często mawiają, że mają nakręcony metabolizm, bo od razu po posiłku są głodni, mimo tego, że jedzą ,,redukcyjnie”. Rozumiemy przez to dużo chudego białka, umiarkowaną ilość tłuszczu, dużo błonnika, węglowodany złożone. Nawet mimo tego, takie posiłki nie są w stanie nasycić na długo z tego względu, że wszystkie omówione sygnały hormonalne nie działają jak należy.

Leptyna miała być lekarstwem na otyłość, jednak badania pokazały, że leptyna nie jest hormonem, który może zapobiec przyrostowi masy ciała. Badacze sugerują wręcz, że leptyna nie ma na celu zapobiegać przyrostowi masy ciała, ale bardziej zapobiegać i bronić przed utratą masy ciała. Gdy spada poziom leptyny, to czego doświadczamy to głód i brak sytości. Dlatego głównym celem osób po dietach odchudzających powinna być normalizacja leptyny i przywrócenie jej do prawidłowych wartości. W kilku badaniach wykazano, że takie działanie normalizowało pracę tarczycy a u kobiet z FHA regulowało układ hormonalny czy też układ kostny.

Jak wspomóc leptynę?

– prowadzenie redukcji nie liniowo, ale okresowo

– ja w swojej pracy często prowadzę pacjentów na redukcji z okresami 10-14 dni przerwy od diety, gdzie podnosimy kalorie, regulują się hormony czy praca tarczycy, a także co ważne: głowa i psychika

– witamina E oraz cynk również mogą mieć swoją potencjalną rolę w podnoszeniu poziomu leptyny

– unikać ciągłej nadwyżki kalorii w diecie, masowania bez przerwy i przekarmiania (zmniejsza się wrażliwość na leptynę)

Podsumowując, Twój poziom leptyny zależy od:

– poziomu Twojej tkanki tłuszczowej

– ilości kcal, które jesz

Z punktu widzenia regulacji masy ciała i fizjologii są to ważne dla ciała informacje.

Może Ciebie jeszcze zainteresować:

Czy jesteś wystarczająco dobra, aby dostać lajka? [jak niszczą nas social media]

Czy jesteś wystarczająco dobra, aby dostać lajka? Czy masz idealnie szczupły brzuch? Wystające pośladki? Chude obojczyki? Wizerunek ludzkiego ciała –…

Frittata ze szpinakiem i ziemniakami! [fit przepis]

Pyszna, szybka i bardzo sycąca frittata ze szpinakiem i ziemniakami! Dlaczego jest to doskonałe danie na redukcji? Obecność produktów o…

Ortoreksja – gdy jedzenie przejmuje kontrolę nad życiem

Ania była normalną, zdrową dziewczyną. Przeglądała Instagrama, babskie gazetki i plotkowała z przyjaciółką przy ciastku o ciuchach, facetach i Chodakowskiej….