Czy wiesz, jak ogromne znaczenie ma Twoje nastawienie psychiczne? Jak wiele rzeczy robimy nieświadomie? Obecnie pracuję nad swoją pracą dyplomową, w której skupiam się na analizie psychologicznej pewnych zachowań żywieniowych. Temat jest długi, fascynujący i skomplikowany, dlatego postanowiłam, że co ciekawsze kwestie, postaram się umówić również dla Was.

Po pierwsze, musimy wyjaśnić sobie najważniejszą rzeczą. Nie ma dobrych i złych emocji. Dane zdarzenie, rzecz, cokolwiek, jest neutralne, ale to nasz mózg przetwarza ją pesymistycznie i negatywnie. Tak więc od nas zależy, jakie będziemy mieli nastawienie. Potocznie mówi się, że jedni mają takie i takie zachowania, że optymistycznie podchodzą do nowych wyzwań, że nie boją się porażek, że się nie poddają nie załamują itd.

Od najmłodszych lat kształtujemy swoją tożsamość, która jest decydująca w naszym dorosłym życiu. Na jej rozwój wpływają czynniki środowiskowe, kulturowe, socjalne, emocjonalne, a więc: rówieśnicy, mass media (bardzo istotne w obecnych czasach), rodzice i wychowanie, nasze otoczenie itd.

Wśród swoich podopiecznych, na podstawie własnych obserwacji widzę, jak częste są pewne zaburzenia w świecie fitness. Co więcej – pewne zachowania uwarunkowane są naszymi nabytymi ,,zaburzeniami” w postrzeganiu siebie czy świata.

 

 

 

Moim podstawowym problemem jest nadmierna ambicja i perfekcjonizm. Jako prosty przykład mogę podać to, że jak kiedyś nacisnęłam na bieżni ,,STOP” przez przypadek, 30 sekund przed końcem 20 minutowego cardio, to włączyłam od nowa bieżnię, aby zrobić jeszcze 30 sekund i zaspokoić swoją – trzeba to powiedzieć – chorą głowę 😉

Moja mama zawsze powtarzała mi, że jestem ,,zero-jedynkowa” i nie potrafię zrobić czegoś w połowie, pójść na drobne odstępstwa, ale robię wszystko albo na 100% albo na 0%.

A który z tych problemów dotyczy Ciebie?

1.Ciągłe napady motywacji i zniechęcenia. 

Jednego wieczoru jesteś pełna/y optymizmu, planujesz pójście na siłownię, całą dietę, listę zakupów i oczyma wyobraźni widzisz siebie wymęczonego/wymęczoną na siłowni po bardzo dobrym treningu.

Na drugi dzień idziesz na trening, ale kolejne godziny i dni mijają już na jedzeniu pizzy przed TV i nie chce Ci się nawet iść na spacer.

Cóż, mówi się, że silna wola jest jak mięsień – ją też trzeba trenować. Gdy rozpoczynam z kimś współpracę, zazwyczaj są to osoby, które są w 100% pewne, czego chcą, mają determinację (lub są jak wyżej perfekcjonistami więc za nic nie odpuszczą) lub mają już wdrożone nawyki aktywności czy racjonalnego odżywiania. Ale nie z każdym tak jest. Proponuję zadać sobie wtedy pytania:

Co będzie jeśli odpuścisz?

Hmmm, zastanówmy się: kilogramy wciąż będą przybywać. Obniżysz poczucie własnej wartości (nie jestem na tyle zdeterminowany, więc jestem słaby). Za 5-10 lat zaczną się kosztowne wizyty po lekarzach w wyniku chorób metabolicznych. Nie starczy Ci sił aby podbiec na tramwaj czy kopać piłę z synem.

Co zyskasz jeśli zaczniesz działać? Nie będziesz wstydzić się swojej nadwagi. Będziesz lepiej spać, pracować (może przełoży się to na rozwój zawodowy, podwyżkę, awans, kupno samochodu, domu, wymarzone wakacje? :)). Podczas gdy inni będą sapać wchodząc na 3 piętro, Ty z siłą greckiego boga przeskoczysz po dwa stopnie.

Są to oczywiście bardzo ogólne i trywialne zdania, jednak można je odnieść do każdej dziedziny życia. Do wzięcia się za pisanie pracy, sprzątanie mieszkania itp. Pytania zadawaj sobie tak, aby zawsze kontekst pozytywny (CO DOBREGO ZYSKAM) był tym kończącym, a nie rozpoczynającym rozważania.

 

2.Pesymizm

Nigdy nie uważałam się za optymistkę, widziałam wszystko w czarnych barwach, ale mocno staram się to zmienić.

Kiedy nie udawało mi się pokonać danego boju z założonym ciężarem czy pobić maksów w siadach, martwych od razu mówiłam sobie, że jestem beznadziejna, nie nadaję się do tego sportu i przerzucam się na szachy 😀 

Część osób często gdy nie widzi po miesiącu według nich wystarczających efektów od razu mówią ,,nigdy nie będę dobrze wyglądać, zawsze będę gruby/a”. Gdy zawalą z dietą, od razu są załamani i przekonani, że zyskają 5 kg tłuszczu. Nie machną ręką śmiejąc się, że pójdzie w cycki, ale od razu dramatyzują i nie widzą żadnych pozytywnych stron (przesadziłam/em z ciastkami, ale nabije mnie glikogenem i jutro zrobię super trening)

 

 

 

3.Bycie zbyt surowym wobec siebie

Jakiś czas temu często wrzucałam na Facebook’a (klik) posty z szybkimi poradami życiowymi dla kobiet. Jedną z nich było: reaguj na komplementy i ciesz się z nich! Zobaczcie, jak często, mamy tendencję do zaprzeczenia i odrzucania komplementów.

Czasem zdarzy się, że ktoś powie mi coś miłego na siłowni. Albo o sile albo o formie lub cokolwiek. Ostatnio sama złapałam się na tym, że zamiast ucieszyć się i podziękować od razu zaczynam się tłumaczyć i zaprzeczać.

To, że w moich oczach chciałaby dźwigać więcej i że w moich oczach nie mam formy (bo kiedyś miałam lepszą), nie oznacza, że z punktu widzenia kogoś innego, widzi silną, fajnie zbudowaną kobietę i potrafi to głośno docenić.

Gdy ja rozmawiam z podopiecznymi i mówię o ich mocnych stronach, prawie zawsze zaprzeczają. Jest to fajny test psychologiczny. Gdy śmieją się i dziękują, od razu wiem, z jaką osobowością mam do czynienia.

W mojej ankiecie ad. współpracy znajduje się też prośba o napisane swoich 3 najlepszych i 3 najsłabszych stron. Serce mi pęka, gdy o wadach możecie pisać wiele, a nie możecie znaleźć żadnej swojej zalety lub kończycie na jednej, bo nie możecie już nic wymyślić!

4.Nie doceniasz się – ten punkt łączy się z poprzednim.

Robimy na co dzień tyle wspaniałych rzeczy, a w ogóle ich nie dostrzegamy. Raz potknie nam się noga, a pamiętamy to przez najbliższe miesiące a nasza pewność siebie spada do zera.

Przykłady z życia fit freaka? Pobiłam rekord w siadach, napisałam e-book’a, prowadzę stronę, piszę artykuły, regularnie trenuję, znajduję czas na pomoc starszej chorej osobie, pomogłam dziesiątkom osób i mam rewelacyjne relacje z moimi podopiecznymi, dbam o mieszkanie, porządek, zaopatrzenie lodówki w odpowiednie do planu diety produkty itd.

Codzienność? Może, ale każdy robi codziennie jakieś drobne rzeczy, które są godne pochwały i docenienia.  Obojętnie ile nie osiągniemy, czy to zrobimy małe czy większe rzeczy – ciągle będzie nam mało. Ciągle powiemy sobie: ale przecież to nic takiego.

Wystarczy jednak, że ktoś rzuci nam jakąś złośliwość, klient nie będzie miał oczekiwanych efektów, zrobimy gorszy trening z regresem, zwiędnie nam w domu kwiat – od razu czujemy się bezwartościowi i stawiamy swoje umiejętności pod znakiem zapytania.

Nie rozumiemy, że nie wszystko jest NASZĄ winą: że inni ludzie mogą być zazdrośni, sfrustrowani, a my jesteśmy ich workiem treningowym. Że klient nas okłamuje i nie trzyma się zaleceń, przez co jego efekty nie są wystarczające. Że trening jest gorszy przez to, że rozwija się w nas jakaś infekcja albo u kobiet: jesteśmy w gorszym momencie cyklu, a nie przez to, że jesteśmy słabi i leniwi. Że kwiat usechł nie przez naszą beznadziejność i brak umiejętności, ale na przykład przez nieodpowiednią wilgotność w mieszkaniu.

 

 

 

5.Porównywane się do innych

To chyba najgorsza zmora, również w świecie fitness. Porównujemy nasze brzuchy – czy są wystarczające docięte, czy widać kratę jak u osoby X? Porównujemy tyłki – dlaczego nasz nie jest taki jak tej i tej fitnessiary. Dlaczego jej tak ładnie rysują się plecy na treningu, a moje nie. Dlaczego ona ma taką wąską talię, ja też takiej chcę… STOP. Nagminnie wyzywa się bikiniary czy inne dziewczyny, że przez eksponowanie swojego ciała wpływają negatywnie na psychikę innych osób. Owszem, uważam, że nie jest to bez wpływu, szczególnie na młodsze kobiety, których tożsamość dopiero się kształtuje. Zdrowo jest popatrzeć na piękne ciało wysportowanej kobiety, wyrazić uznanie, ale nie zadręczać się tym, czy masz taki sam brzuch/ramiona/nogi. NIE DĄŻYĆ DO TEGO, ABY WYGLĄDAĆ JAK KTOŚ INNY i to również tyczy się mężczyzn. Każdy z nas jest inny – oklepany banał, który słyszałeś/aś już milion razy, ale może musisz usłyszeć milion pierwszy, aby wreszcie wbić go do głowy. Twoje proporcje, sylwetka to nie tylko wynik diety i treningu, ale także genetyki i budowy kośćca.

Nie musisz być najlepsza. Nie w każdej dziedzinie. Ciągle patrzymy na innych: on/ona ma lepszą pracę – ja też powinienem tyle zarabiać. On/ona odniosła sukces zawodowy – dlaczego ja jeszcze tego nie zrobiłam/em? Ona ma super formę – ja też muszę taką mieć (nieważne jak, po trupach do celu). Ona/on ma cudowny związek – nie wiesz, czy jest cudowny, Internetowy świat jest pełen obłudy, sztuczności i nawet uczucia są czasem na pokaz. Czy wiesz, jak wyglądają ich relacje, gdy wyłączają Instastory i zostają sami w czterech ścianach? No właśnie.

Jeśli ktoś osiągnął więcej niż Ty, to za pewne dlatego, że czas, który Ty tracisz na porównywanie się do innych, ta osoba spożytkowała na DZIAŁANIE.

 

W ostatnim czasie życie dało mi kilka cennych lekcji, a najważniejsze wnioski, które z nich wyciągnęłam wiążą się  też z powyższym wpisem:

– zawsze licz na siebie i staraj się być niezależna/y, ale nie unoś się dumą i gdy trzeba – skorzystaj z pomocy, to nic złego

– nic nie jest nam dane za pewnik i wcale nie musi być tak, że siedzisz w ciepłym domu i oglądasz serial czy przeglądasz Facebook’a.  ,,Nic nam się nie zależy”, dlatego trzeba doceniać każdą najmniejszą rzecz, nawet to, że możesz zrobić pranie, bo pralka NIE jest zepsuta i NIE masz zalanej łazienki, że możesz iść do pracy bo ją masz, ale jutro możesz jej nie mieć, że możesz przeglądać Instagrama, ale nie powiedziane, że należy Ci się super smartfon – jutro możesz go nie mieć

– nie odkładaj nic na później, działaj teraz

– wierz w siebie i nie daj się stłamsić

– miej w sobie równie wiele POKORY.

 

—————————————————————————————

 

 

DOSTĘPNY JEST TAKŻE MÓJ E-BOOK! (ostatnie sztuki, potem nie będzie dalszej sprzedaży)

,,Najpopularniejsze systemy żywieniowe” zakupicie tutaj: klik

Najgorętsze tematy dietetyczne w jednym miejscu: low carb, paleo, problemy z utratą tkanki tłuszczowej i wiele, wiele innych w jednym miejscu 🙂 

Lub najszybciej kontaktując się bezpośrednio ze mną przez maila:
paula.fit@wp.pl

 

Może Ciebie jeszcze zainteresować:

Laktoza okiem dietetyka

Nabiał i gluten są obecnie w świecie dietetyki z pewnością jedynymi z najbardziej kontrowersyjnych elementów diety. Jedni straszą dziurawym jelitem,…

8 ciekawostek redukcyjnych, o których się nie mówi!

Redukcja masy ciała wydaje się być tematem już nudnym, oklepanym i nie wymagającym powtarzania. ,,Jedz dużo warzyw ”, ,,Jedz regularnie…

Low carb vs. high carb – na czym lepiej redukować?

Dietetyka jest o tyle specyficzną dziedziną, że nie tylko dietetyków mamy wszędzie, a już najwięcej ekspertów siedzi podczas rodzinnych spotkań…