Dlaczego pewne systemy żywieniowe (przecież są ich setki, nie tylko chodzi o dietę paleo) tak bardzo zyskują na popularności? Dlaczego ludzie tak szybko podłapują dane trendy? Wystarczy, że ktoś napisze na forum, że schudł 10 kg na diecie paleo. Następne 20 osób to wygoogoluje i już zapali się ta lampka w głowie ,,O, a może w końcu to TEN sposób”?

Dziś wyjaśnię na czym polega fenomen diety paleo i dlaczego ludzie chudną na tym systemie żywienia. 

Na samym początku zdefiniujmy ten model żywieniowy: opiera się on na jedzeniu tego, co rzekomo jadali nasi przodkowie: mięso, ryby, świeże sezonowe warzywa i owoce, orzechy i nasiona. Dieta ta pozbawiona jest oczywiście wszystkich przetworzonych produktów (słodycze, fast food), ale pozbawiona jest również zbóż i nabiału.

Być może to nie spodoba się wielu osobom, ale nie ja jestem autorką tych założeń – to są fakty: ludzie nie chudną na paleo dlatego, że nabiał i zboża powodują tycie i nie chudną dlatego, że to wszystko wykluczyli.

Więc dlaczego czują się tak fantastycznie i wyrabiają super sylwetki?

Ponieważ jest to zupełnie normalne, że ZMIANA NAWYKÓW ŻYWIENIOWYCH, która pociąga za sobą DEFICYT KALORYCZNY daje taki efekt.

Gdybym miała teraz popatrzeć na osoby z moich znajomych czy grona rodziny… Gdybym przeanalizowała ich żywienie, a potem ,,wrzuciła” ich na dietę paleo… To jestem pewna, że by schudli bez żadnych rozpisek i liczenia kalorii. Przykładowy dzień jedzenia ,,normalnej osoby” : 

– 3 kanapki z masłem i żółtym serem

– batonik i jakieś owoce

– pieczone (lub smażone) mięso w ciemnym sosie, kasza (to i tak optymistyczna wersja), jakaś surówka

– kawka z mlekiem, trochę orzeszków, kilka cukierków czekoladowych

– 3 kanapki z masłem, serem i szynką

Celowo nie dałam przykładu osoby, która jada pizzę i popija to piwkiem, tylko osoby, której się wydaje, że przecież całkiem zdrowo je (jest kasza, są owoce), ale gdzieś tam jakieś ,,drobne błędy i wpadki” dietetyczne się pojawiają.

Ten jadłospis to około  3500  kalorii.

 

 

 

I teraz – ta osoba postanawia przejść na dietę paleo. Popatrzmy, co wykluczy ze swojego żywienia: batonik? Oczywiście. Chleb, kanapki? Jak najbardziej. Ciemny sos – obowiązkowo. Żółty ser, kawa z mlekiem i jakimś słodkim syropem – odpadają. Jak widać, zmienia się całkowicie każdy jej posiłek.

Co pojawi się w zamian?

Mięso, jajka, ryby, owoce, warzywa, ziemniaki – to wszystko są to produkty, które mają NAJWYŻSZY INDEKS SYTOŚCI! Ponadto są pełne błonnika… Co się wtedy wydarzy? Osoba ta szybciej poczuje sytość po posiłku, będzie ona zdecydowanie dłuższa, poprawi się glikemia w ciągu dnia, na pewno poprawi się również stan jej cery, samopoczucie, sen, poziom energii. Jeśli wysokobłonnikowa i niskoprzetworzona żywność spowoduje, że osoba ta będzie jadła mniej niż wynosi jej zapotrzebowanie, to oczywiście zacznie ona chudnąć.

Zwróćmy uwagę, że jest ogrom różnych diet, nazywają się różnie i każda jest ,,lepsza od drugiej”, jednak co jest wspólnym mianownikiem? NISKI STOPIEŃ PRZETWORZENIA PRODUKTÓW! 

Idąc dalej – jeśli zacznie chudnąć, prawdopodobnie poprawią się jej wyniki badań oraz inne parametry zdrowotne czy dotyczące samopoczucia – jednak nie będą one TYLKO wynikiem specjalnej jakości produktów czy eliminacji zbóż oraz nabiału, ale jest to zupełnie normalny i powszechny efekt, jaki odnotowuje się u osoby z nadmierną masą ciała, która chudnie i tą masę ciała normuje (nie da się ukryć, że wiele chorób jest wynikiem m.in. nadwagi i otyłości).

 

 

Co należy też podkreślić – jakakolwiek nazwa jakiejkolwiek diety nie jest w stanie zmienić ludzkiej fizjologii tzn. sprawić, że będziemy jeść ogromne ilości jedzenia (nawet tego jakże zdrowego), będziemy przekraczać nasze zapotrzebowanie, a będziemy chudnąć.

Pamiętajmy, że dieta paleo zawiera też sporo wysokonergetycznych produktów jak np. orzechy, awokado itd., które są oczywiście bardzo odżywczym i cennym składnikiem naszej diety, jednak podjadanie kilku paczek orzeszków ,,bo paleo więc mogę” łatwo może prowadzić do spożycia kilkuset ponadprogramowych kalorii i przekroczenia swojego zapotrzebowania (,,zdrowe” kalorie nie parują w powietrze, również są magazynowane w tkance tłuszczowej). 

Słowo podsumowania jest proste, ale bardzo ważne: zmiana jedzenia i posiłków, które ma sporo kalorii, małą objętość i nie wpływa znacząco na sytość na jedzenie i posiłki, które są bardziej gęste odżywczo, a mniej energetycznie będzie prowadziło nawet bez specjalnego starania i intencji do zmniejszenia ilości zjadanych kalorii, a w efekcie = do wywołania deficytu energetycznego i utraty masy ciała.

Fakt trzymania się pewnej ładnie i seksownie brzmiącej ideologii (każdy ma potrzebę przynależenia do jakiejś, identyfikowania się z czymś, co nadaje mu swego rodzaju wyjątkowości i oryginalności)  dodatkowo wpływa na efekt euforii, pozytywnego nastawienia i jeszcze bardziej podkręca motywację do działania, co również poprawia dalsze efekty.

———————————————————-

 

Konsultacje dietetyczne, współpraca: 

Medycyna Odżywiania

Poznań 

ulica. Promienista 6 

Kontakt: medycynaodzywiania@gmail.com 

Telefon: 500 274 762 

 

 

Może Ciebie jeszcze zainteresować:

5 przepisów na fit śniadania na słodko

Wakacje na diecie – jak nie przytyć i spędzić urlop bez stresu?

Lato to czas korzystania z jego uroków: plażowanie, relaks, cudowna pogoda. A przynajmniej w teorii tak być powinno. Czasem jednak…

Dieta wegańska w sporcie

Wokół diety wegańskiej krąży wiele kontrowersji, a raczej krążyło – dziś wiemy już, że pod warunkiem ODPOWIEDNIEGO ZBILANSOWANIA I SUPLEMENTACJI…