Każdy z nas popełnia błędy. Czy to w diecie czy treningu. Szczególnie na początku swojej przygody z fitnessem. Niektóre szybko naprawiamy, wdrażamy się w nową pasję i jesteśmy co raz lepsi. Niektóre niestety powielamy latami… I widzimy ciągle takie osoby: trenują kilka lat, udzielają rad wszystkim dookoła, są królami lokalnej kulturystyki na dzielni, a mimo wszystko… Wyglądają wciąż słabo. Wciąż nie progresują. Wciąż ich trening jest treningiem tylko w teorii.

Poznaj 6 najczęściej popełnianych błędów przez osoby, które trenują i sprawdź czy sam/sama ich nie popełniasz! 

Błąd 1 – trenowanie na 50, 60, 70 % ?

 Nie dajesz z siebie wszystko. Chwytasz za sztangę, zakładasz obciążenie. Wiesz, że jest to ciężar z którym zrobisz około 8 powtórzeń. Przystępujesz do serii. Po 8 powtórzeniach odkładasz ciężar, bo TAK. Bo tak zakodował Twój umysł. Bo tak postanowiłeś przed serią. Tymczasem możesz zrobić spokojnie jeszcze 2-4 powtórzenia. Możesz – wszystko tkwi w Twojej głowie. Jeśli czujesz, że możesz więcej – daj z siebie więcej. 

Błąd 2 – brak postępów

Nie odnotowujesz żadnego progresu. Od miesięcy trenujesz tym samym obciążeniem, tym samym planem, tym samym schematem, nie wprowadzasz nowych metod,wciąż masz takie same przerwy między seriami. ,,Nie widzę w sobie żadnych zmian” Dlaczego? Bo Twoje ciało nie ma impulsu do zmiany. Wyjście poza strefę komfortu to temat oklepany, ale nie wcale taki głupi. Każdy jeden trening musi być w jakimś aspekcie chociaż troszeczkę trudniejszy i bardziej wymagający od poprzedniego, jeśli chcemy się rozwijać.

 



Błąd 3 – za dużo / za mało

 Zbyt duży ciężar lub ,,pussy mode”. Ze skrajności w skrajność. Zakładanie ciężaru przy którym nie jesteśmy w stanie wykonać ruchu poprawnie lub wykonujemy ,,połówki”, w którym szarpiemy ciałem bez żadnego czucia mięśniowego nie sprawi, że będziesz większy czy silniejszy (oczywiście ciężar musi być ciężki, powtórzenia oszukane czy wymuszone również mają swoje miejsce w treningu, ale mowa o przeciętnej osobie, która robi to bezmyślnie).
Druga opcja: pieścisz się ze sobą, a ja lub Twoja dziewczyna dokładam po Tobie obciążenie gdy wchodzę na sztangę po Twojej serii.

 

4. Wyłączony mózg

Brak połączenia mięsień – mózg. Praca na treningu to nie tylko praca mięśniowa. Istotną rolę odgrywa układ nerwowy. Przemęczony, zestresowany, źle zregenerowany nie zrobisz dobrego, mocnego treningu. Czysta głowa, koncentracja, skupienie przede wszystkim.
Mając ważny egzamin, spotkanie, cokolwiek co wymaga ode mnie dużego wysiłku umysłowego lub jest dla mnie obciążające i stresujące nigdy nie planuję po takim czymś treningu: moja wizyta na siłowni nigdy nie kończyła się wtedy pomyślnie. Ćwiczyłam jak bym wykonywała dane ćwiczenie pierwszy raz w życiu – tylko dlatego, że w treningu pracują nie tylko mięśnie, ale także układ nerwowy.

 

 

Błąd 5 – jestem fit, bo to modne

Robisz to z przymusu, ale nie wiesz czemu. Robisz to co wszyscy. Wyciskania, przyciągania, rozpiętki.. Bez pasji, bez dopasowania swojego treningu pod kątem mankamentów Twojej sylwetki, lepszych i gorszych punktów, bez jasnych priorytetów i pracy nad punktami spustowymi, ograniczeniami mobilności. Takie podejście szybko prowadzi do zniechęcenia. Trening ma stanowić wyzwanie, ma być ciężki, ale ta praca ma być przede wszystkim tym, co sprawia Ci satysfakcję, radość, przyjemność i ma być oczywiście ZDROWA: dla stawów i przeciwdziałaniu bólom/kontuzji.

Błąd 6 – brak planu

Twój plan treningowy to filmy z YouTube’a albo ,,poćwiczę na tym, co będzie wolne”. Oczywiście, można tak trenować, można widzieć efekty. Czy uważam, że to jest optymalne, że to najlepszy sposób? Oczywiście, że nie. Podstawą jest: dobranie ćwiczeń głównych, ćwiczeń akcesoryjnych, celu: czy pracujemy pod kątem siły, hipertrofii czy może wydolności, dynamiki. Dobranie metod, ilości serii, powtórzeń, zaplanowanie deload’ów czyli okresów roztrenowania. Na każdy trening warto iść z jasnymi założeniami do wykonania. Dużo łatwiej o postępy. Niektórzy twierdzą, że spontan jest fajny i plan odbiera radość – każdy ma swoje upodobania! U mnie jest tak, że trenowanie z jasnym planem daje mi dużo więcej satysfakcji, lepiej zdyscyplinować swój czas, a gdy osiągnie się swoje cele – satysfakcja jest nieoceniona.

Są to oczywiście tylko błędy treningowe, a należy wspomnieć, że jest cała masa błędów związanych na przykład z żywieniem, co także przekłada się na jakość treningu, a co za tym idzie – efektów. Ale to temat na kolejny post 🙂 Buziaki.

 

 ————————————————————————————-

 

DOSTĘPNY JEST TAKŻE MÓJ E-BOOK ,,NAJPOPULARNIEJSZE SYSTEMY ŻYWIENIOWE”

Dostaniecie go tutaj: KLIK

lub kontaktując się ze mną przez maila: paula.fit@wp.pl

W sprawie współpracy kontakt:
*mail
*wiadomość prywatna

Może Ciebie jeszcze zainteresować:

Foodbook – 1800 kcal! [moja dieta]

FOODBOOK! Dzisiaj zapraszam Was do wnikliwej analizy przykładowego dnia z mojej diety – jest to jadłospis 1800 kcal, w którym…

Przestań się ważyć! – 4 lepsze oznaki tego, że Twój plan treningowo-dietetyczny działa!

Wielokrotnie jako dietetyk i trener spotykam się z przeświadczeniem, że spadek masy ciała świadczy o tym, czy mamy duże czy…

Dlaczego na diecie powinnaś jeść czekoladę?

Postanowiłam, że przedstawianie Wam elementów mojej codziennej diety oraz uzasadnianie DLACZEGO mają one swoje miejsce oraz jakie mają właściwości i…