5 przesłanek dla kobiet, które każda z nas powinna wdrożyć w życie:

 

1. Naucz się reagować na komplementy.

 

Punkt pierwszy sama powinnam wdrożyć w życie, bo totalnie nie potrafię reagować na jakiekolwiek słowa uznania, szczególnie na siłowni. Moja reakcja obejmuje zazwyczaj zaprzeczanie i negowanie tego, co powiedziała druga osoba.

Czy wynika to z tego, że przez całe życie uczy się nas (choć nie wszystkich) aby byś skromnym? Za bardzo się nie wychylać? W naszym kraju nie można powiedzieć: JESTEM SZCZĘŚLIWY. To i to mi się udało. Lubię swoje życie. Jestem zadowolony/a ze swojej sylwetki. Uważam, że jestem dobry w tym co robię sprawia mi to przyjemność. Co może nas wtedy spotkać? HEJT. Za to pełno słów ,,wsparcia” i internetowych serduszek uzyskasz gdy zaczniesz pisać jak Ci w życiu ciężko. Że babcia dała na pierwszy karnet na siłownię i nie było Cię stać na najeczki. Że pracowałeś po 16 godzin dziennie, szedłeś na 2 godziny na trening i zostawało Ci 6 godzin na sen, gotowanie i zakupy. Nie mówię, że to źle, bo przecież każda droga wymaga szacunku! Chodzi o fakt, gdzie narzekając, zyskasz grono osób klepiących Cię po plecach (nie zawsze życzliwie), a mówiąc ,,jestem szczęśliwy i dumny z tego co udało mi się osiągnąć” usłyszysz raczej ,,idiota, jak w ogóle może tak myśleć i mówić”.

 

Także otrzymując komplement czy to od swojego mężczyzny czy od obcej osoby – nie chowaj się w skorupę. Jeśli ktoś mówi Ci coś miłego, uśmiechnij się, podziękuj i uwierz tej osobie. Skoro Ci to mówi – nie kłamie. 

 

 

 

 

2. Bądź niezależna. Nie rezygnuj z siebie dla drugiej osoby. Nigdy. 

 

Stary Rynek, 1:00 w nocy, stoję pod klubem. Przysłuchuję się rozmowie dwóch przyjaciółek, które lekko podchmielone rozwodnionym piwem ale solidne zaprawione niezłym beforkiem, wyszły na ćmika i toczą siostrzane, nocne rozmowy.

,,Bo wiesz.. dosyć mam tego. Ja czekam na niego do późna, on nawet nie zadzwoni. Wraca, ja cała zapłakana, nie dał znaku życia, on się wkurza. Ma mnie gdzieś. Kolejna kłótnia. Ja go przepraszam, choć nie wiem w sumie za co, a on znowu robi mi to samo. Ja znowu czekam do późna jak idiotka, a kolację, którą mieliśmy zjeść razem daję po prostu kotu…”

Czy muszę to komentować? Ludzie oszukują, zdradzają i traktują inne osoby bez szacunku. Jeśli pozwolisz sobie na takie traktowanie, druga osoba będzie Tobą pomiatać. Masz rozum, dwie rączki do pracy i dobre serce – po to żeby być niezależna, zarabiać swoje pieniążki i obdarzyć uczuciem osobę, która na to uczucie zasługuje.

 

 

 

 

3. Kiedy wstajemy rano z łóżka wszystkie wyglądamy jak mali chłopcy, a nie kobiety na filmach ze seksownie rozwianym włosem i nieskazitelną cerą bez śladu zmęczenia. 

 

Fakt wstawania w pełnym makijażu przez serialowe aktorki zawsze spędzał mi sen z powiek… A kiedy spędzał mi sen z powiek, wstawałam potem rano z worami pod oczami. Ot, takie błędne koło.

 

Chyba każda z nas ma swoje niedoskonałości, które chowamy pod makijażem, fryzurą czy nieco luźniejszą koszulką 😉 Nie chodzimy jednak zakamuflowane 24 godziny na dobę. Zaakceptuj to, że na Twojej cerze mogą pojawić się niedoskonałości, skóra nie będzie rozświetlona jak po kremie BB za 250 zł, a włosy… no cóż, nie zawsze wyglądają jak po wizycie u fryzjera (szczególnie moje). Nie dotyczy to tylko Ciebie – dotyczy to każdej z nas.

 

 

 

 

4. Można mieć swoje partie i punkty, które chcemy poprawić dietą czy treningiem, ale nie znaczy to, że mamy siebie nienawidzić przez pewne niedoskonałości. Pokochaj siebie przed zmianami – w przeciwnym razie całe życie będziesz gonić za chorą i nieosiągalną perfekcją.

 

Przykład? Nigdy nie lubiłam swoich nóg. Kolan i łydek szczególnie. Jako nastolatka już krępowałam zakładać się spódniczkę czy szorty (choć było to kompletnie irracjonalne). Potem mi minęło, ale wróciło oczywiście gdy zaczęłam trenować i trzymać dietę, a co za tym idzie – przesadnie zwracać uwagę na wygląd mojego ciała.

 

Jak mogę nad tym pracować? Nie robię w ogóle łydek, aby nie zaburzać za bardzo proporcji. Skupiam się nad szerokością pleców i barków (wykonuję wznosy bokiem 2 x w tygodniu), ponieważ naturalnie mam drobną górę, a szersze biodra (to moja budowa koścca). Wiem, że nie będę ideałem jak niektóre kobiety, które oglądam na instagramie, co nie znaczy, że jestem gorsza. Albo że one są lepsze. Jesteśmy po prostu RÓŻNE.

 

 

 

5. Znajdź pasję, coś so będzie Cię rozwijać. Posiadanie własnej pasji czyni Cię wyjątkową, interesującą i znacząco poprawia Twój obraz samej siebie.

 

Kobieta, która ma pasję i własne zainteresowania nie narzeka, że jej facet ma swoich znajomych i lubi czasem z nimi wyjść na piwo (nie ma obowiązku spędzania każdego wieczoru każdego dnia miesiąca na romantycznych kolacjach we dwoje, buziaczkach i oglądaniu komedii romantycznych – bez łapania za cycka), że chodzi na siłownię (bo Ty na pewno chodzisz tam oglądać dupy w legginsach!) czy, że potrafi godzinami mówić o czymś, co go pasjonuje. Nie mając kompletnie żadnych zainteresowań poza sprawianiem przyjemności drugiej osobie, nie dość, że czujesz się gorsza, to jeszcze zapominasz o sobie. Idźcie razem na trening – jest super. Rób cokolwiek, co jest fajne DLA CIEBIE.

 

 

Wiesz, co jest bardziej seksowne i pociągające niż cycki na wierzchu i robiony 3 godziny makijaż? To, że masz swoją zajawkę i jesteś interesującą osobą z własnymi celami, planami i marzeniami.

 

 

 

 

 

 

Może Ciebie jeszcze zainteresować:

Low carb vs. high carb – na czym lepiej redukować?

Dietetyka jest o tyle specyficzną dziedziną, że nie tylko dietetyków mamy wszędzie, a już najwięcej ekspertów siedzi podczas rodzinnych spotkań…

TRENING NA CZCZO SPALA MNIEJ KALORII?!

Czy cardio na czczo faktycznie pozwoli spalić więcej tkanki tłuszczowej? Tytuł artykułu celowo jest nieco wyolbrzymiony ale to tylko mały…

Czy możesz jeść GLUTEN?

GLUTEN – stał się hasłem na tyle kontrowersyjnym, budzącym dyskusje, wojny internetowe, że zabranie głosu w tej sprawie jest niezwykłym aktem…