Nieuchronnie nadszedł czas, aby wpis lifestylowy dotyczył… Podsumowania roku 2017 i planów na 2018 r. W ogóle nie planowałam tego wpisu, powstał dziś – spontanicznie. Nie chciałabym się wyjątkowo rozpisywać, ale w formie obrazowej fotorelacji przedstawić najważniejsze chwile minionego roku. W kolejności chronologicznej. Zaczynamy.

1. 15 lutego – w moim domu pojawiła się mała, kolczasta kulka. 

 

 

2.Majówkę spędziłam na Sycylii – mój pierwszy raz, gdy wakacje organizowałam na własną rękę, na miejscu podróżowaliśmy autobusami miejskimi i mieszkaliśmy w samym centrum targu 😀

 

 

Wjechałam na wulkan Etna – jeden z najbardziej aktywnych wulkanów na świecie!

 

 

3.Skończyłam 23 lata 🙁 I zjadłam najlepsze urodzinowe śniadanie na świecie.

 

 

4.Odwiedziłam polskie morze, które kocham. Przeszliśmy plażą pieszo z Gdańska do Sopotu.

 

 

5.Wkręciłam sobie włosy w suszarkę zostawiając sobie sterczące ze skóry głowy kikuty.

 

6.Zrobiłam też całkiem przyzwoitą formę, której jednak nie chciałam i nie mogłam utrzymać zbyt długo.

 

7.Wczesną jesienią odwiedziłam po raz drugi polskie morze, tym razem z ogromną dozą relaksu, odpoczynku i słońca.

 

 

8.W 2017 r. wiele rzeczy robiłam po raz pierwszy: między innymi pierwszy raz w życiu sama zrobiłam tort 🙂

 

 

9.Wyremontowałam też sama mieszkanie (przysięgam, że było to pierwszy i ostatni raz w życiu), a raczej: zrobiliśmy to sami!

 

 

Ponadto… Nie sposób nie wyróżnić ulubieńców i perełek minionego roku.

Najlepsza książka roku:

Najlepszy serial roku: Orphan Black

Najlepszy film roku: ,,Chata” lub dla zwolenników komedii: ,,Alibi”

Najlepsze kulinarne odkrycie roku: Meat Us (10000/10)

Najlepsze muzyczne odkrycie: nic zaskakującego, Lust for life ;>

Najlepsza pizza roku: Tutti Santi

 

 

Poza tym…

– we wrześniu zaczęła działać moja strona! Dziękuję, że jesteście i czytacie 🙂 Przy okazji możecie mi napisać, jakie wpisy najbardziej Was interesują, o czym lubicie czytać lub czego Wam tutaj brakuje

napisałam e-booka! O diecie paleo, low carb, high carb, powodach przez które nie możesz schudnąć ani kilograma, ułożeniu własnej diety i wszystkich innych ciekawych, alternatywnych systemach żywieniowych. Najgorętsze tematy i trendy dietetyczne wzięte pod lupę i przeanalizowane moim okiem. E-book dostępny jest tutaj: KLIK

– pomogłam wielu osób w walce o zmiany w zdrowiu i sylwetce

– zaczęłam pomagać i działać charytatywnie – dzięki temu czuję ogrom satysfakcji i czuję się potrzebna

– stoczyłam walkę o swoje zdrowie, którą po wszystkich trudnych przejściach – wygrałam

– mimo tego, że nie zrobiłam swoich wymarzonych maxów treningowych, to mimo wszystko pobiłam swoje rekordy siłowe z 2016 r.

 

Mogłoby się wydawać, że to był dobry rok. Był dobry, ale nie był wolny od bardzo, bardzo trudnych chwil. O czym zresztą pisałam w jednym z niedawnych wpisów. Wiem jednak, że czas leczy rany i po każdych ciężkich chwilach trzeba wstać i wrócić do pionu.

 

Co chciałabym zrobić w tym roku? Większość będzie słodką tajemnicą, ale…

– chcę oczywiście pobić rekordy z 2017 r. 😀 Celem przysiad 95 kg, 110 kg martwy i klatka… dobra, chcę w końcu przełamać to cholerne 45 kg i to mi wystarczy  😀

– więcej się uśmiechać

– żyć tu i teraz. Nie myśleć o przeszłości i nie martwić się na zapas przyszłością

– nie kupować niepotrzebnych i zbędnych rzeczy: choć tego nauczyłam się już w drugiej połowie 2017 r.

– przemeblować swój pokój i mieć miejsce na piękne buty i torebki 

– ograniczyć korzystanie z telefonu i mediów społecznościowych, a wychodząc na kolację/do kina/spacer brać tylko jeden telefon tylko po to aby w razie czego móc zadzwonić (lub zrobić zdjęcie jedzonka :D) 

– nie porównywać się do innych, ale skupiać się na sobie

– nie stresować się tym, co nie jest tego warte, a być wdzięczną za każdą najmniejszą rzecz i każdy dzień 

Jak widzicie, moje postanowienia w większości nie są ,,mierzalne”. Nie da się zmierzyć częstotliwości uśmiechu czy redukcji stresów. Ale poza postanowieniami, w swoim magicznym zeszycie mam jeszcze szereg zasad, które wdrożone w życie pomogą mi osiągnąć to, co założyłam.

A Wy, wprowadzacie w życie jakieś zmiany? 🙂

Może Ciebie jeszcze zainteresować:

Low carb vs. high carb – na czym lepiej redukować?

Dietetyka jest o tyle specyficzną dziedziną, że nie tylko dietetyków mamy wszędzie, a już najwięcej ekspertów siedzi podczas rodzinnych spotkań…

TRENING NA CZCZO SPALA MNIEJ KALORII?!

Czy cardio na czczo faktycznie pozwoli spalić więcej tkanki tłuszczowej? Tytuł artykułu celowo jest nieco wyolbrzymiony ale to tylko mały…

Czy możesz jeść GLUTEN?

GLUTEN – stał się hasłem na tyle kontrowersyjnym, budzącym dyskusje, wojny internetowe, że zabranie głosu w tej sprawie jest niezwykłym aktem…