10 faktów o mnie

 

1.Kocham kawę – fakt niby oczywisty, ale kocham ją pić tylko z jednego, mojego kubka. Nie pozwalam pić z niego nikomu poza mną, podobnie ja nie tykam się innych naczyń jeśli chodzi o kawę. Kubek ma napis: train like a beast, look like a beauty, mam go już hohoho i jeszcze dłużej 😀 Ale! Ostatnio pojawiła się dla niego nowa konkurencja: kubek z New Look’a w pięknym metalicznym złotym kolorze. I słodkim napisie: HUG INA MUG.

Kolejnym faktem może być to, że po prostu ubóstwiam dział HOME  w New Look’u. Mogę tam spędzić cały dzień i zawsze sprawiam sobie mały prezencik kupując sobie ,,coś fajnego” 🙂

A wracając do kawy – muszę mieć kontrolę nad intensywnością, słodkością, proporcjami mleko/woda i temperaturą w mojej kawie. Ponieważ muszą być idealne, tylko ja sama jestem w stanie zrobić sobie kawę, która mnie satysfakcjonuje – co jest smutne! No i jeszcze mój chłopak, który przeszedł trudną i wielomiesięczną szkołę robienia mi perfekcyjnej kawy – pod najwyższym rygorem.

 

2. Mam obsesję sprawdzania milion razy, czy na pewno w torebce/plecaku mam portfel/telefon/multisporta/klucze. Czasem jadąc rowerem na uczelnię/trening zatrzymuję się po drodze kilka razy aby upewnić się, że na pewno to wszystko mam.

3. Kolekcjonuję dziwne i nieprzydatne rzeczy – nawet nie będę się przyznawać jakie.

4. Jedząc posiłek muszę mieć ułożone na widelcu wszystko w odpowiedniej ilości np. weźmy pod lupę: sałatka z kurczakiem, papryką, nerkowcami i suszonymi pomidorami. Opcja 1: kawałek kurczaka z warzywami i papryką lub druga opcja: jeden orzech z warzywami i kawałkiem suszonego pomidora. Jedząc bataty z warzywami i mięsem, jem je osobno bo struktura pieczonego batata zakłóca moją strukturę mięsa z warzywami.

 

 

 

5.Uwielbiam słodycze – ponad pizzę, burgery czy schabowe. Kiedyś moją miłością były krówki (wiecie, nawet wspomniałam kiedyś o tym w jakimś wywiadzie:D), dziś to czekolada Peanut Butter Caramel, którą (przyznam się) – jestem w stanie zjeść całą (i zagryźć Magnumem).

6. Mam w domu jeża pigmejskiego.

 

 

7. Uwielbiam czytać o pielęgnacji włosów, paznokci, skóry. Jestem uzależniona od wizyt w drogerii. Przyznaję, że wejście do sklepu z kosmetykami wywołuje we mnie podobne uczucia, ekscytacje i emocje, co wejście na siłownię. Na siłowni nie liczę godzin i lat. I podobnie w drogerii. Mogę godzinami chodzić między półeczkami, oglądać, czytać, wąchać i swatch’ować. Mój portfel jednak kieruje moim zdrowym rozsądkiem i ograniczam częstotliwość takich wizyt. Legenda bowiem głosi, że kiedyś wyszłam stamtąd z pustymi rękoma.

8. Jestem przeogromną fanką LDR (muzyka) której ołtarzyk mam w sypialni i Gossip Girl – oglądałam (całkiem niedawno) cyklicznie w kółko wszystkie sezony i mam obsesję na punkcie Chucka (kto jej nie ma?)

Niedawno skończyłam też oglądać Orphan Black i jest to dla mnie absolutnie numer 1 – na równi ze Stranger Things.

 

 

 

9. Najdłuższy czas bez cheatów, słodyczy, choćby okruszka fast food’a czy cukru, na diecie eliminacyjnej było to u mnie długie 7 miesięcy.

10. Uwielbiam gorące temperatury, latem NIGDY nie narzekam, że jest za gorąco i wyzywam innych jeśli tak mówią. Zimą jedynie marnie egzystuję, odżywam w temperaturach powyżej 25 stopni. Do tego stopnia, że treningi na siłowni bez klimatyzacji nie tyle mi nie przeszkadzają, co jeszcze je lubię!

 

Od małego miałam też styl, klasę i problem z układaniem włosów

 

Na Facebooku piszcie w komentarzach:

1.O swoich obsesjach i nawykach, które dla innych mogą być dziwne (błagam, powiedzcie, że nie jestem w tym sama)

2.Ulubionych serialach i filmach – to super inspiracja dla innych

3.I najdłuższym czasie bez jedzenia choćby okruszka słodyczy 😉

 

xoxo! 

Może Ciebie jeszcze zainteresować:

Low carb vs. high carb – na czym lepiej redukować?

Dietetyka jest o tyle specyficzną dziedziną, że nie tylko dietetyków mamy wszędzie, a już najwięcej ekspertów siedzi podczas rodzinnych spotkań…

TRENING NA CZCZO SPALA MNIEJ KALORII?!

Czy cardio na czczo faktycznie pozwoli spalić więcej tkanki tłuszczowej? Tytuł artykułu celowo jest nieco wyolbrzymiony ale to tylko mały…

Czy możesz jeść GLUTEN?

GLUTEN – stał się hasłem na tyle kontrowersyjnym, budzącym dyskusje, wojny internetowe, że zabranie głosu w tej sprawie jest niezwykłym aktem…